Galeria kategorii Tekst
i moj odtatni
próbowałam już argumentami, próbowałam wierszem, próbowałam perswazją jeśli to wszystko nie pomogło poproszę jeszcze raz ładnie i grzecznie :) CZy możecie obdarować mnie prezentem urodzinowym troszkę wcześniejszym ale najpiękniejszym jaki może być...
Dlaczego chce pojechac na Openera 2010
W maju kończe 18 lat, Opener 2010 będzie dla mnie 4 openerem! kocham ten klimat i w tym roku chce by było jeszcze lepiej niż w poprzednich latach! Wyjątkowe zespoły, nowi ludzie, ciekawe doświadczenia i wspaniałe rozpoczęcie pełnoletności!
w telegraficznym skrócie
pojechać na Openera muszę STOP bo kocham muzykę STOP piwo STOP i dobrą zabwę STOP klimat festiwalu niesamowity STOP a wspomnienia bezcenne STOP juź teraz rezerwuję urlop STOP bo nie przegapię STOP najlepszej imprezy roku STOP nawet jeśli znów namierzy mnie STOP połowa fotoradarów po drodze STOP będzie warto STOP bo Open'er to STOP esencja lata STOP dlatego będę tam STOP bez względu na wszystko STOP do zobaczenia!
Chcę wrócić...
...bo tam spełniają się marzenia, bo tam świat wydaje się lepszy :)
Wspomnienie.
Open'er festiwal jest to najlepszy festiwal w Polsce. W ubiegłym roku znalazłem się tam dzięki mojemu chłopakowi (kupił karnety). Było cudownie, od razu pokochaliśmy to miejsce. Jest mały problem: Bartosz mieszka w Gdańsku, ja w Bytomiu (ok. 700km). Ostatnio przez odległość nie układa nam się najlepiej. Myślę, że świetnym gestem z mojej strony byłoby podarowanie jemu karnetu na open'era. Prezenty poprawiają humor oraz cieszą, a oboje chcielibyśmy znaleźć się na HOF'ie razem. Wręczając nam karnety nie zapewnicie nam tylko świetnej rozrywki i zabawy, ale uszczęśliwicie nas i pomożecie w utrzymaniu związku, dla których w dzisiejszych czasach jest mało tolerancji.
Pisze w imieniu młodszej siostry Wiktorii.
W zeszlym roku to siostry kupily mi bilet na 4dni wraz z campingiem,bo ja nie mialam tylu oszczednosci.Mam tylko 14lat,ale na festivalu opiekowaly sie mna 3pelnoletnie siostry.Najbardziej czekalam na ARCTIC MONKEYS i PLACEBO!! Bylo by to spelnienie marzen,abym znow mogla jechac na Heinekena,bo wiem,ze w tym roku nie pojade,ze wzgledu braku pieniązków.Moge przeslac zdjecia,dla potwierdzenia.Pozdrawiam choochoo Wiktoria
Karnet dla Budzika !
Dlaczego chcę pojechać na tegoroczną edycję Festiwal Opener? Bo jestem wciąż pod dużym wrażeniem ubiegłorocznej imprezy :D Mój pierwszy festiwal i od razu takie mega gwiazdy, niesamowita atmosfera, świetne towarzystwo... same achy i ochy. W ogóle to od paru lat jestem zakochana w Trójmieście, a festiwal tylko to uczucie umacnia! Już zbieram ekipę, szykuje się o wiele większe grono, znajomi nazwali mnie już nawet "żywą reklamą festiwalu" :D Więc komu dać karnety, jak nie mnie ? :)
175 dni
Dlaczego? Oczywiście dla muzyki, ale w sytuacji, w której ogłoszony jest dopiero jeden artysta, ta opcja odpada. Jest też kilka innych powodów: festiwal jest pięknie położony- nad morzem, w pięknym Trójmieście (gdzie ludzie są STRASZNIE MILI, szczególnie kierowcy autobusów!), można więc zwiedzać, wylegiwać się na plaży, kąpać w morzu i słuchać muzyki jednocześnie.Bajka! Można poznać masę świetnych ludzi. Takich, którzy mają namiot z ceraty albo wyrażających wielką chęć wspólnego doturlania się pod scenę główną.Tylko tam spotkałam panów ochroniarzy, którzy pokazywali jak stanąć na rękach lub oddawali mi swoją pizzę.No i dobrze jest sobie wspomnieć podczas zimowego wieczoru, co robiłam o tej porze pół roku temu.I co mnie czeka za kolejne pół!
HELP!!
bo heineken opene'r działa jak narkotyk- raz zasmakujesz i musisz już ciągle brać.. brać tą muzyke, tą atmosfere.. a ja posmakowałam tego w zeszlym roku.. uzalezniłam sie.. musze jechac.. te nieprzespane noce, te koncerty, ta muzyka, ten klimat, najlepsze imprezy w hangarze, rozmowy z sąsiadami z pola namiotowego.. wtedy czujesz że zyjesz.. takiej muzyki, imprezy nie dał mi przez cały rok zaden club, pub.. musze tam byc i napełnic się nową siła na cały ciężki rok.. HELP!!
A może jednak nie w przyszłym roku
-Może w przyszłym roku - to zdanie słyszę praktycznie co roku z ust mojej żony Iwony, kiedy nieśmiało zagaduję: -Misia, może w końcu w tym roku pojechalibyśmy na Open`er?. -Wiesz, chciałabym, ale to trwa kilka dni, daleko od domu, dużo ludzi - słyszę odpowiedź. W naszym życiu byliśmy na kilkudziesięciu koncertach różnych wykonawców, ale na kilkudniowym festiwalu jeszcze nie. Chętnie bym się przekonał, jak to jest. Jestem pewien, że Iwona również. W tym roku jeszcze nie zadawałem Iwonie powyższego pytania i nie chciałbym zadawać. Za to chętnie bym Jej oznajmił: -Misia, jedziemy na Open`er, bilety już mam.















